Przejdź do głównej zawartości

Nawet pracoholicy potrzebują odpoczynku


Jak wiecie jestem pracoholikiem i tego nie ukrywam. Od roku nic się w tej kwestii nie zmieniło, ale gdy ostatnio nadarzyły się dwa dni wolnego stwierdziłam, że to idealna okazja by odpocząć i gdzieś pojechać. Uprzedziłam wcześniej moją przyjaciółkę, że mam wolne i pojechałam do niej na ten czas. Fakt, że zostawiłam wszystko i pojechałam przed siebie sprawił, że odpoczęłam, nie myślałam o pracy, o wszystkim co mnie ostatnio przytłaczało.

Spędziłam go z Paulą, głównie na babskich pogaduchach. Jeśli kiedyś będziecie w Nowym Targu to serdecznie wam polecam Kawiarnię Deja Vue. Zjadłam tam przepyszne naleśniki z serem, oblane karmelem i posypane orzechami. Były one bardzo słodkie, przynajmniej dla mnie, bo na co dzień nie używam cukru, i miałam problem z ich zjedzeniem, ale dałam radę :). Kolejnym obowiązkowym punktem, gdzie musicie wstąpić, jest Lodziarnia Żarneccy, miejsce znane na całą Polskę. W naszym przypadku zamówiłyśmy najmniejszą porcję, gdyż więcej nie byłyśmy w stanie zmieścić po naleśnikach. Pewnie nasz dzień skończyłby się na siedzeniu na rynku lub oglądaniu jakieś produkcji Netflixa, ale czemu by nie pojechać do Zakopanego, skoro to rzut beretem. Pomimo dość niskiej temperatury tamtego wieczoru (15*C) ludzi było zaskakująco dużo. Osobiście dawno nie widziałam tam takich tłumów. Spontaniczny wyjazd zakończyłyśmy w "maku", bo szkoda nie wykorzystać kuponów :D


Kolejnego dnia Paula zabrała mnie do rezerwatu przyrody Bór na Czerwonem. Jest to torfowiskowy rezerwat przyrody, miejsce gdzie panuje cisza i spokój, idealne na "niedzielny" spacer, na wyciszenie się, rozmyślanie.






Miłego dnia,
Trzymajcie się, M.




PS. Zważywszy na to, że chciałam napisać ten wpis od razu po powrocie, czyli w niedzielę, to zabrałam się za to dopiero teraz. Potrzebowałam odpoczynku, bo mam wrażenie, że się wypalam. W czasie gdy mnie tu nie było dostałam kilka wiadomości od Was, żebym się nie spieszyła, nie pisała na siłę i wróciła kiedy będę w stanie. Czy jestem w stanie pisać regularnie? Nie umiem Wam teraz na to odpowiedzieć. Mam nadzieję, że tak.

Komentarze

  1. Zwłaszcza pracoholicy potrzebują odpoczynku :)

    Magda
    ____________
    dopracowani.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja zadam takie pytanie.... czy jest chociaż jedna zaleta... pracoholizmu? :) Wielu już widziałem w życiu i dla żadnego to się dobrze nie skończyło... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem jednak dobrze się zatrzymać i trochę odpocząć, żeby naładować akumulatory i ruszyć ze zdwojona mocą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pracoholizm jest wtedy, gdy się pracuje ;) Dlatego ja wolę tylko pasje ;) A widzę, że wypoczywałaś w moich klimatach. Dlatego koniecznie zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że udało Ci się odpocząć. To jest ważne zarówno w pracy zawodowej, jak i hobby, którym jest blogowanie. Zawsze można się wypalic, dlatego warto robić wszystko swoim tempem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia i tekst wskazują na to, że to był naprawdę dobry odpoczynek. Ja też uwielbiam się spotkać na babskie pogaduchy i staram się doceniać takie chwile :)

    Cudowne zdjęcia! Pozdrawiam imienniczko i czekam - choć nie pospieszam - na kolejne teksty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam taki problem, że jak nie zamknę projektu, to nie potrafię się zdystansować i odpocząć. Wracam z wyjazdu zazwyczaj jeszcze bardziej zestresowana, bo zostawiłam nieskończoną robotę. Bywa, że jestem naprawdę zmęczona życiem i pracą. Nawet kilka lat nie potrafię się zrelaksować :( To się chyba powinno leczyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszyscy potrzebujemy odpoczynku, żeby działać efektywnie! :))
    Fajne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet pracoholich potrzebują chwili przezwy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy potrzebuję chwili odpoczynku, nawet pracoholicy. P.s śliczne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

A może czekoladę?

Czekoladę mogę jeść całymi dniami, o każdej porze dnia i nocy. Im  większa tabliczka tym lepiej :) Jednak ta czekolada nie należy do jadalnych- przynajmniej ja nie próbowałam. Pomimo tego i tak zaliczam ją do kategorii, którą uwielbiam- PALETY CIENI <3

Mam dwadzieścia jeden lat i kocham swoje życie

Tak, to właśnie dzisiaj, dwadzieścia jeden lat temu przyszłam na świat. Tamten czas pamiętam tylko ze wspomnień rodziców, którzy zawsze mówią o powodzi i problemach z dojazdem. To właśnie w ten dzień lubię oglądać zdjęcia z czasu gdy byłam młodsza. Cieszę się, że wtedy wywoływało się cały film i zdjęcia są na papierze, bo ma to swój urok.  * Nie wiem czy też tak macie, ale ja wolę zapisywać swój wiek słownie, bo nie odczuwam tego, ile lat już mam. Dwadzieścia jeden to nie jest jeszcze starość, ale gdy zdam sobie sprawę jak ten czas szybko mija, to nim się obejrzę, to czterdziestka na karku jak nic. * Dla mnie 5 lipca to normalny dzień tygodnia, dzień jak każdy inny. Dlatego od kiedy pracuję to nie biorę wolnego. Zachowuję się jak gdyby nigdy nic i cieszę się z faktu, że o moich urodzinach wie zaledwie kilka osób. Nie wiem jak Wy ale ja wolę kilka szczerych życzeń niż składanych na siłę, bo przecież tak wypada. Gdyby ktoś, kilka tygodni temu, zadał mi pytanie czy jestem zadowolona ze s…