Przejdź do głównej zawartości

UPDATE- studia, sesja

Minął już ponad miesiąc od kiedy pojawił się tutaj ostatni wpis. Postanowiłam, że przybliżę Wam chociaż trochę ten czas. 


Ostatni miesiąc był dla mnie czasem zwiększonej intensywności. Nadeszła chwila, kiedy trzeba było zmierzyć się ze zrobieniem praktyk. Jak na studentkę administracji przystało, była to głównie praca biurowa. Właśnie w takiej pracy najlepiej się odnajduję. Nie ukrywam, że lubię pracować z ludźmi, jednak bardziej cenię sobie spokój i ciszę. W pracy cenię sobie dokładność, ale też jasno określone zadania, do których realizacji mam dążyć. Biorąc to pod uwagę, cieszę się z kierunku jaki wybrałam.
Nigdy wcześniej nie pisałam tu o moich studiach, ale nadeszła pora gdy chcę się tym z Wami podzielić, tak w skrócie. Jeśli będziecie ciekawi to kiedyś mogę stworzyć osobny wpis na ten temat. Możecie też pisać do mnie w wiadomościach prywatnych. Chętnie odpowiem na Wasze pytania. Obecnie jestem na drugim roku ADMINISTRACJI na UJ. Od kilku dni zaczęłam "najbardziej uwielbianą porę" przez studentów, czyli sesję. Jeden z trudniejszych egzaminów jest już za mną, także mam już trochę swobody. Jak zaczynałam pisać ten wpis to miałam jeszcze do zaliczenia dwa kolokwia i dwa egzaminy. Miejmy nadzieję, że został teraz już tylko jeden. 



Należę do osób, których nauka nie może odbyć się bez używania wszelkich kolorowych zakreślaczy, cienkopisów. Czasami podkreślam, nie tylko najważniejsze fragmenty, ale wszystko, jak leci. Dzielę wtedy tekst na jakieś części, wątki, by później pamiętać, że dany materiał był zaznaczony konkretnym kolorem. Niekiedy zdarza się, że pamiętam stronę, na której jest coś omówione, kolor, a nie pamiętam o co dokładniej chodziło. To jedna z chwil, gdy zaczynam się śmiać- przecież nie będę płakać.
Tak podkreślone notatki najczęściej czytam kilka razy (w zależności od przedmiotu) i to wystarczy.
Należę do grupy studentów, która posiada swoje własne notatki. Oczywiście nie robię notatek, gdy wiem, że moja nauka opiera się tylko na danym kodeksie, bo wystarczą mi same artykuły, które są w nim zawarte. Staram się uczyć tylko z materiałów, które zawierają wiedzę w sposób jak najbardziej zwięzły i zrozumiały. Gdy jeden termin egzaminu goni kolejny to nie ma czasu, by powtarzać dokładnie wszystko. Koncentruję się wtedy tylko na tym co najważniejsze i wierzę, że to czego nie zdążyłam przerobić (dokładnie lub wcale) nie  pojawi się na egzaminie.
Jednak najważniejsze jest nastawienie. Wiadomo, samo nastawienie nic nie pomoże gdy w głowie pustka, ale uwierzcie, że bardzo dużo od niego zależy. Idąc na egzamin, stresując się za każdym razem równie mocno, nie dopuszczam nigdy innej myśli niż to, że zdam ten egzamin. Wydaje Wam się to śmieszne? Gdy szłam na kolokwium, o którym słyszałam od rocznika wyżej, że cudem jest zdanie, miałam świadomość, że nie zdam. Wręcz nastawiłam się, że otrzymam wynik negatywny. I wiecie co się stało? Nie zdałam go. Oczywiście, zaraz ktoś napisze, że to tylko kolokwium, nie egzamin, co wiąże się z innymi konsekwencjami. Jednak w tym przypadku chcę Wam uświadomić jak ważne jest pozytywne nastawienie i jak wiele może zmienić.

Razem z przyjaciółką podjęłyśmy też ważną decyzję w sprawie wyjazdu na wakacje. Rok temu długo się zastanawiałyśmy nad tym gdzie jechać i ostatecznie nie wybrałyśmy żadnej oferty. W tym roku zabrałyśmy się za to o wiele wcześniej i tym oto sposobem zrealizuję kilka z moich celów. Postaram się stworzyć wtedy obszerną relację, by po powrocie podzielić się nią z Wami. Zdradzę tylko, że jest to miejsce, w którym nie byłam do tej pory.


Ostatnimi czasy więcej było mnie na Instagramie, dlatego zachęcam Was do obserwowania mnie i włączenia powiadomień o postach, a wtedy na pewno będziecie na bieżąco ;))


Miłego dnia,
Trzymajcie się, M.

Komentarze

  1. Praca biurowa może być spokojna, ale można też się nieźle namęczyć z ludźmi i biurokracją...

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak! Kochałam podkreślać, kolorować i drukować :P ale...... nigdy po samej książce! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi się przypomniały czasy studiów :) Ucz się, praktykuj dopóki się chcę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Czy to już pracoholizm?- moja historia

Kolejny dzień wygląda tak samo, poświęcony tylko pracy, bo przecież nie ma nic poza nią. Każda wolna chwila poświęcona na pracę, niby pod pretekstem bycia na bieżąco ze wszystkim, bycia jak najlepszą.

A może czekoladę?

Czekoladę mogę jeść całymi dniami, o każdej porze dnia i nocy. Im  większa tabliczka tym lepiej :) Jednak ta czekolada nie należy do jadalnych- przynajmniej ja nie próbowałam. Pomimo tego i tak zaliczam ją do kategorii, którą uwielbiam- PALETY CIENI <3

100% naturalny

Od jakiegoś czasu nastała moda nie tylko na jedzenie zdrowo, bycie fit, ale też i na kosmetyki naturalne. Choć mogłoby się wydawać, że polski rynek jest ubogi w te produkty to nic bardziej mylnego. Możemy pochwalić się wieloma znanymi markami, np.: SYLVECO, RESIBO, PURITE, CLOCHEE.