Przejdź do głównej zawartości

Przerwa zabija twórczość


Początkowo tytuł brzmiał: "Perfekcjonizm zabija twórczość", ale w trakcie pisania się to zmieniło. Zrozumiałam, że to przez coraz dłuższą przerwę mam problem, by wrócić do pisania. Zamiast wziąć laptop i zacząć pisać przestałam myśleć o tym. Powstała bariera, którą z dnia na dzień było trudniej przeskoczyć. Dopiero po ponad dwóch miesiącach zaczęłam znowu pisać. Pisząc to czuję, że odżyłam. To jest to, co sprawia mi coraz większą radość- pisanie i dzielenie się tym z innymi.
Ostatnie dwa miesiące pochłonęły mnie w całości. Jak zwykle była to nauka, praca i po raz kolejny nauka. Łudziłam się, że po sesji, w ferie, będę miała czas wolny, który spożytkuję tylko na odpoczynek. Tak się nie stało, bo już wcześniej stwierdziłam, że będę pracować przez ponad połowę dni wolnych. Z miesiąca wolnego został tylko tydzień, który przeleciał przez palce. I tak mijały kolejne dni, tygodnie, a mój rozwój stał w miejscu. Wraz z rozpoczęciem się sesji po większości postanowień noworocznych ślad zaginął. Jedni stwierdzą, że na pewno to wina złej organizacji. Drudzy, że brak samozaparcia, bo przecież jak się chce to można wszystko. I wiecie co? Mają rację, ale człowiek nie jest robotem. Czasem trzeba odpocząć, tyle, że nie można stracić kontroli nad odpoczynkiem, bo wtedy wkrada się lenistwo. Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu wiem już jakie popełniłam błędy. Nie będę tego ukrywać, bo nie Was bym oszukiwała, a samą siebie. Podczas gdy mogłam wziąć się za pisanie czy realizowanie swoich postanowień ja marnowałam go na bezmyślnym przeglądaniu Internetu czy stwierdzeniu, że nie mam już siły by cokolwiek robić.
Moje życie też się trochę skomplikowało w tamtym czasie. Były chwile kiedy to stałam się kłębkiem nerwów. Potrzebowałam czasu, by sobie wszystko poukładać i zamknąć pewien rozdział. Teraz mogę już kroczyć dalej. 

Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. Dajcie znać co u Was i pamiętajcie, że zawsze możecie do mnie pisać. 


     Wszystkiego dobrego,
    Trzymajcie się, M.

Komentarze

  1. Witaj w klubie :) mnie rozleniwienie dopadło teraz w święta i dopiero dzisiaj zasiadłam do komputera. I to przymusiłam się do tego, bo tak to nie wiem kiedy by się to stało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku to znajomi mnie wspierają i przypominają o pisaniu, a gdy już zacznę to mogę pisać. ;)

      Usuń
  2. Ja niestety nie mam czasu na lenistwo, właśnie przygotowuję zdjęcia na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to dość normalne. nie można oczekiwać niewiadomo jakich rezultatów jeśli jest się olejkiem nerwów. U mnie spoko czy większe problemy całkowicie zabijają moja kreatywność. Takie momenty trzeba przeczekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się teraz więcej pisać, bo coraz bardziej mnie to wciąga. ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Czy to już pracoholizm?- moja historia

Kolejny dzień wygląda tak samo, poświęcony tylko pracy, bo przecież nie ma nic poza nią. Każda wolna chwila poświęcona na pracę, niby pod pretekstem bycia na bieżąco ze wszystkim, bycia jak najlepszą.

A może czekoladę?

Czekoladę mogę jeść całymi dniami, o każdej porze dnia i nocy. Im  większa tabliczka tym lepiej :) Jednak ta czekolada nie należy do jadalnych- przynajmniej ja nie próbowałam. Pomimo tego i tak zaliczam ją do kategorii, którą uwielbiam- PALETY CIENI <3

Mam dwadzieścia jeden lat i kocham swoje życie

Tak, to właśnie dzisiaj, dwadzieścia jeden lat temu przyszłam na świat. Tamten czas pamiętam tylko ze wspomnień rodziców, którzy zawsze mówią o powodzi i problemach z dojazdem. To właśnie w ten dzień lubię oglądać zdjęcia z czasu gdy byłam młodsza. Cieszę się, że wtedy wywoływało się cały film i zdjęcia są na papierze, bo ma to swój urok.  * Nie wiem czy też tak macie, ale ja wolę zapisywać swój wiek słownie, bo nie odczuwam tego, ile lat już mam. Dwadzieścia jeden to nie jest jeszcze starość, ale gdy zdam sobie sprawę jak ten czas szybko mija, to nim się obejrzę, to czterdziestka na karku jak nic. * Dla mnie 5 lipca to normalny dzień tygodnia, dzień jak każdy inny. Dlatego od kiedy pracuję to nie biorę wolnego. Zachowuję się jak gdyby nigdy nic i cieszę się z faktu, że o moich urodzinach wie zaledwie kilka osób. Nie wiem jak Wy ale ja wolę kilka szczerych życzeń niż składanych na siłę, bo przecież tak wypada. Gdyby ktoś, kilka tygodni temu, zadał mi pytanie czy jestem zadowolona ze s…