Przejdź do głównej zawartości

Tworzę na innym płótnie


Jakiś czas temu zobaczyłam na Instagramie nową propozycję makijażu. Nie przyszło mi wcześniej na myśl by ręka stała się płótnem do tworzenia makijażu oczu. Widząc co raz to nowe arcydzieła postanowiłam, że i ja spróbuję. Jestem w pełni świadoma, że nie są to dzieła sztuki, ale tylko ćwicząc można się czegoś nauczyć. Chcę Wam też pokazać, że mi też nie wszystko pięknie wychodzi za pierwszym razem.
Poniżej przedstawiam Wam moje trzy propozycje, które idealnie nadadzą się na jesienno-zimowy klimat. Do ich wykonania użyłam palety Makeup Revolution CHOCOLATE VICE oraz eyelinerów z wibo. Nie będą to tylko odcienie szarości, a raczej typowo jesienne kolory, czyli odcienie brązu, pomarańczy czy czerwieni.

Moja pierwsza propozycja to ciepłe odcienie idealne nie tylko na czas złotej polskiej jesieni, która i tak już chyba przeminęła, ale właśnie na te pochmurne dni. Połączenie cieni FANCY, PERSUADE, MALEFICENCE i SATISFY dopełnione czarną kreską przywróci jeszcze wspomnienie lata.

Druga propozycja jest już trochę mocniejsza, ale dalej pozostaje w jesiennych barwach. Połączenie cieni TREAT i HABIT sprawia, że tak wykonany makijaż oka nadaje się nie tylko na co dzień, ale także spisze się idealnie na wieczorowe wyjście. 

Ostatni już make up  (przynajmniej wg mnie) nadaje się do stosowania na różne imprezy okolicznościowe. Przez swój kontrast idealnie skomponuje się z Waszą kreacją, a do tego będzie on nie banalny. By nie robić odcięcia między cieniami (LUST i APPEAL) postanowiłam ten pierwszy lekko zblendować. Dzięki temu nie będzie się on odznaczał mocno na załamaniu powieki. Aby to wszystko razem współgrało zdecydowałam się na zastosowanie szarego eyelinera. 

Dajcie znać co sądzicie o moich pierwszych pracach make up on hand. Jestem ciekawa Waszych opinii :)




Miłego dnia,
Trzymajcie się, M.





PS. Wiem, że nad kreskami muszę jeszcze DUŻOO poćwiczyć :D



Komentarze

  1. O rany jakie piękne!! Jestem pod wrażeniem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne! Jeśli Ty musisz poćwiczyć to ja chyba powinnam przestać się malować, bo do Twoich kresek mi daleeeeeko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ćwicz, a z każdym razem będzie co raz lepiej ;)

      Usuń
  3. Podoba mi się bardzo, aczkolwiek trochę bym to oko w górę pociągnęla, nie czepiam się jednak gdyż i tak zazdroszczę talentu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Kolejnym razem postaram się to poprawić.

      Usuń
  4. Malowanie na ręce? Super pomysł. Wykonanie Twoje też mega.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

A może czekoladę?

Czekoladę mogę jeść całymi dniami, o każdej porze dnia i nocy. Im  większa tabliczka tym lepiej :) Jednak ta czekolada nie należy do jadalnych- przynajmniej ja nie próbowałam. Pomimo tego i tak zaliczam ją do kategorii, którą uwielbiam- PALETY CIENI <3

Mam dwadzieścia jeden lat i kocham swoje życie

Tak, to właśnie dzisiaj, dwadzieścia jeden lat temu przyszłam na świat. Tamten czas pamiętam tylko ze wspomnień rodziców, którzy zawsze mówią o powodzi i problemach z dojazdem. To właśnie w ten dzień lubię oglądać zdjęcia z czasu gdy byłam młodsza. Cieszę się, że wtedy wywoływało się cały film i zdjęcia są na papierze, bo ma to swój urok.  * Nie wiem czy też tak macie, ale ja wolę zapisywać swój wiek słownie, bo nie odczuwam tego, ile lat już mam. Dwadzieścia jeden to nie jest jeszcze starość, ale gdy zdam sobie sprawę jak ten czas szybko mija, to nim się obejrzę, to czterdziestka na karku jak nic. * Dla mnie 5 lipca to normalny dzień tygodnia, dzień jak każdy inny. Dlatego od kiedy pracuję to nie biorę wolnego. Zachowuję się jak gdyby nigdy nic i cieszę się z faktu, że o moich urodzinach wie zaledwie kilka osób. Nie wiem jak Wy ale ja wolę kilka szczerych życzeń niż składanych na siłę, bo przecież tak wypada. Gdyby ktoś, kilka tygodni temu, zadał mi pytanie czy jestem zadowolona ze s…

Czy to już pracoholizm?- moja historia

Kolejny dzień wygląda tak samo, poświęcony tylko pracy, bo przecież nie ma nic poza nią. Każda wolna chwila poświęcona na pracę, niby pod pretekstem bycia na bieżąco ze wszystkim, bycia jak najlepszą.