Przejdź do głównej zawartości

Makijaż świąteczny


Dzisiaj chciałam przedstawić Wam moją propozycję makijażu na te święta.

W tym roku stawiam na różowe cienie z dodatkiem brokatu. Do tego rozświetlacz i brązer oraz szminka. Z jednej strony jasny cień, z drugiej mocny efekt. Jest on idealny na co dzień, jak i na specjalne okazje. Pewnie zauważycie zmianę pomiędzy walentynkowym makijażem, a tym. Oceńcie sami efekt końcowy i napiszcie mi, co o nim uważacie.






Jeśli chcecie wiedzieć więcej, to zapraszam TUTAJ.

Miłego dnia!
Trzymajcie się, M.

Komentarze

  1. Bardzo ładny, lubię delikatny makijaż. Myślę, że nie tylko w święta można go stosować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Nawet na co dzień wygląda świeżo i delikatnie.

      Usuń
  2. Oczy zdecydowanie nie moje klimaty, ale usta śliczne, na prawdę.
    http://klaudiahrynczyszyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z oczami w dalszym ciągu eksperymentuję. Co jakiś czas zmienia się mój gust, a wraz z nim makijaż.

      Usuń
  3. Świetny makijaż, podoba mi się! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor szminki bardzo ładny! Jeśli chodzi o cienie to ja jednak preferuje trochę mocniejsze odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się dodawać do mojego makijażu ciemniejsze akcenty i zmieniać go. Jednak nic na siłę.

      Usuń
  5. Dla mnie chyba za bardzo "Brzoskwiniowe" oko, wydaje mi się, że nie pasowałby mi ten kolor do tęczówki. Ale Ty wyglądasz super! I zastanawiam się nad kupnem tego bronzera z Honolulu, polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Co do bronzera to polecam. Wydaje mi się, że powinien pasować do Twojej karnacji, bo ja nakładam go niedużo- mocna pigmentacja.

      Usuń
  6. Makijaż ładny, delikatny, ale jak dla mnie nałożyłaś za dużo cienia pod brwią od strony nosa. Przez to daje trochę efekt podbitego oka, takiej zaczerwienionej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) popracuję nad poprawą tego w przyszłości

      Usuń
  7. Ciekawa propozycja makijażu, co do cieni, mannę również w swojej kolekcji i jestem z nich zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam pomadki z GR! :) Ładne cienie, lubię róże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Pomadki z GR najlepsze!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

A może czekoladę?

Czekoladę mogę jeść całymi dniami, o każdej porze dnia i nocy. Im  większa tabliczka tym lepiej :) Jednak ta czekolada nie należy do jadalnych- przynajmniej ja nie próbowałam. Pomimo tego i tak zaliczam ją do kategorii, którą uwielbiam- PALETY CIENI <3

Mam dwadzieścia jeden lat i kocham swoje życie

Tak, to właśnie dzisiaj, dwadzieścia jeden lat temu przyszłam na świat. Tamten czas pamiętam tylko ze wspomnień rodziców, którzy zawsze mówią o powodzi i problemach z dojazdem. To właśnie w ten dzień lubię oglądać zdjęcia z czasu gdy byłam młodsza. Cieszę się, że wtedy wywoływało się cały film i zdjęcia są na papierze, bo ma to swój urok.  * Nie wiem czy też tak macie, ale ja wolę zapisywać swój wiek słownie, bo nie odczuwam tego, ile lat już mam. Dwadzieścia jeden to nie jest jeszcze starość, ale gdy zdam sobie sprawę jak ten czas szybko mija, to nim się obejrzę, to czterdziestka na karku jak nic. * Dla mnie 5 lipca to normalny dzień tygodnia, dzień jak każdy inny. Dlatego od kiedy pracuję to nie biorę wolnego. Zachowuję się jak gdyby nigdy nic i cieszę się z faktu, że o moich urodzinach wie zaledwie kilka osób. Nie wiem jak Wy ale ja wolę kilka szczerych życzeń niż składanych na siłę, bo przecież tak wypada. Gdyby ktoś, kilka tygodni temu, zadał mi pytanie czy jestem zadowolona ze s…

Nawet pracoholicy potrzebują odpoczynku

Jak wiecie jestem pracoholikiem i tego nie ukrywam. Od roku nic się w tej kwestii nie zmieniło, ale gdy ostatnio nadarzyły się dwa dni wolnego stwierdziłam, że to idealna okazja by odpocząć i gdzieś pojechać. Uprzedziłam wcześniej moją przyjaciółkę, że mam wolne i pojechałam do niej na ten czas. Fakt, że zostawiłam wszystko i pojechałam przed siebie sprawił, że odpoczęłam, nie myślałam o pracy, o wszystkim co mnie ostatnio przytłaczało.
Spędziłam go z Paulą, głównie na babskich pogaduchach. Jeśli kiedyś będziecie w Nowym Targu to serdecznie wam polecam Kawiarnię Deja Vue. Zjadłam tam przepyszne naleśniki z serem, oblane karmelem i posypane orzechami. Były one bardzo słodkie, przynajmniej dla mnie, bo na co dzień nie używam cukru, i miałam problem z ich zjedzeniem, ale dałam radę :). Kolejnym obowiązkowym punktem, gdzie musicie wstąpić, jest Lodziarnia Żarneccy, miejsce znane na całą Polskę. W naszym przypadku zamówiłyśmy najmniejszą porcję, gdyż więcej nie byłyśmy w stanie zmieścić po…