poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Czas na ZMIANY!

Istnieje powszechne przekonanie, że zmiany najlepiej wprowadzać wraz z początkiem roku. Znajomi wokoło mówią: Nowy rok, nowa ja. Ale czy zmiany można wprowadzać tylko wtedy? NIE. Każdy moment jest na to dobry. Nie ważne czy to wiosna, lato, jesień, zima, piątek trzynastego czy inny nic nie znaczący dzień. To właśnie on może zapoczątkować diametralną zmianę.
Dla mnie w tym roku czasem na kolejne zmiany był ostatni dzień marca. Mimo, że decyzję o zmianie podjęłam już wcześniej, to z jej realizacją musiałam poczekać. O moim planie nie wiedział nikt z moich znajomych. Chciałam, żeby zobaczyli dopiero efekt końcowy. Rozwiewając tajemnicę chodzi tu o ścięcie włosów. Tak, wiem nie jest to nic nadzwyczajnego. Od kilku miesięcy chciałam podciąć włosy ok. 10 cm. Jednak prawie rok temu natrafiłam na wydarzenie na facebooku. Chodziło w nim o ścięcie włosów i oddanie ich dla fundacji Rak'n'Roll. Wiedziałam, że nie zrobię tego do końca czasu trwania wydarzenia, czyli do 31 grudnia. Nie miałam problemu ze ścięciem, tylko miałam granicę, do której mogłam ściąć moje włosy. Wynikało to z kształtu mojej twarzy- zbyt krótkie włosy jeszcze bardziej by powiększyły moją okrągłą twarz. Z początkiem tego roku postanowiłam, że zrobię to we wrześniu, przed nowym rokiem akademickim. Jednak w marcu stwierdziłam, że to jest ten czas, czas na zmiany. Z niecierpliwością czekałam na 31 marca, kiedy to miałam pójść do fryzjera i je ściąć. Dzień wcześniej zmierzyłam ich długość i postanowiłam ściąć 30 cm dla fundacji. Chciałam je ściąć na równo, ale byłyby bardzo krótkie, dlatego na razie są pocieniowane. Łącznie pozbyłam się ok. 33 centymetrów włosów. Nie będę ukrywać, że tydzień przed ścięciem pojawiły się obawy jak ja będę wyglądać. Szczególnie, że już kiedyś po ścięciu 10 cm żałowałam tego. Teraz jest zupełnie inaczej. Cieszę się, że je ścięłam i wcale tego nie żałuję.
Zachęcam Was do takiego gestu, bo dzięki temu możecie pomóc stworzyć peruki dla chorych na raka. Włosy przekazywane są za darmo chorym kobietom. Na stworzenie jednej peruki potrzebne są włosy od 5 do 10 osób. Długość włosów musi wynosić minimum 25 cm. Krótsze nie są wykorzystywane, ponieważ z 25cm powstaje peruka o długości 15cm. Jednym z wymogów jest fakt, że włosy nie mogą być rozjaśniane. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie na stronie FUNDACJI.


Bardzo zachęcam Was do pomocy, bo nam włosy odrosną, a chorym na raka kobietom dadzą radość, że mogą wyglądać lepiej i siłę do działania. Nas boli, ścięcie chociażby 10 cm (jak było w moim przypadku), a one zostają pozbawione wszystkich włosów, niezależnie od ich długości. Nie wiemy nigdy co nas może spotkać kolejnego dnia dlatego warto pomagać. I dawać dzięki temu radość innym.



Jedna z zasad, którymi się kieruję brzmi: Jeśli tylko możesz to pomóż drugiemu człowiekowi, finansowo i nie tylko. Po Twojej śmierci pieniądze na nic Ci się zdadzą. Możesz zabrać je do grobu, by leżały obok Ciebie. Nie tłumacz, że to dla rodziny zarabiasz, bo pieniądze nie zastąpią im Twojej nieobecności.


A kolejną zmianę w moim życiu możecie zobaczyć TUTAJ.

Napiszcie w komentarzu co sądzicie o moich zmianach. :)


Miłego dnia!


Trzymajcie się, M.

24 komentarze:

  1. Super wyglądasz w tych krótkich włosach! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł na pomoc. Zdecydowanie masz rację, że włosy się przydadzą. Komuś innemu dadzą sporo szczęścia. Ja niestety musiałabym jeszcze bardzo długo zapuszczać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli zajmie Ci to dużo czasu to przyniesie później radość innym :)

      Usuń
  3. O Jezu, w tych krótkich włosach wyglądasz super! Nawet chyba lepiej niż w długich. No i szacunek za oddanie ich charytatywnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczna akcja, u nas jeszcze nie bardzo jest to popularne, za granicą w USA jest to modne. Jesteś fantastyczna że pomagasz innym ludziom w walce z chorobą w taki właśnie fajny sposób. Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo odważnie z twojej strony, poza tym nie masz co się martwić. Bardzo dobrze wyglądasz w tych włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądasz w nowej fryzurce :) Ja też zapuszczam włosy, by móc oddać je fundacji, ale przede mną jeszcze długa droga :)
    Gratuluję, to wspaniałe, że zdecydowałaś się pomóc ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądasz świetnie w krótszych! Zdecydowanie dojrzalej :). Ja chciałam również wspomóc tą akcję, ale mam rozjaśniane włosy to po pierwsze, a po drugie do ślubu chciałam mieć długie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym oddała włosy, ale moje się raczej nikomu nie przydadzą, bo są za krótkie i cienkie. :D Ładni Ci w nowej fryzurze.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Spróbuj zapuścić, ja sama nie mam gwarancji, na to ile z moich włosów zostanie wykorzystanych.

      Usuń
  9. Piękny gest! A Ty w nowej fryzurze wyglądasz doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny gest! brawo! Również bym tak robił, ale chyba nigdy nie miałem włosów dłuższych niż 1 cm:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawa za odważną decyzję, dzięki Tobie ktoś będzie czuł się lepiej uśmiechał do lustra:)

    OdpowiedzUsuń