piątek, 31 marca 2017

Moje sposoby na wyciskanie z doby jak najwięcej


Kolejny dzień przepełniony planami do zrealizowania. Zaczynając od najprostszych czynności jak zrobienie zakupów, a kończąc na wykonaniu pracochłonnego projektu. Każdy dzień to walka z czasem. Coraz częściej ją przegrywamy. A czy w ogóle jest możliwe zwycięstwo? Czy jesteśmy od razu skazani na klęskę?



Są dni kiedy wydaje mi się, że 24 godziny to mało na zrealizowanie tego wszystkiego co zaplanowałam zrobić w danym dniu. Czy jest możliwe wykonanie tego wszystkiego w jeden dzień? Najczęściej TAK. Tylko my nie potrafimy dobrze wykorzystywać czasu i marnujemy go na czynności niepotrzebne. Zadaj sobie pytanie: Ile czasu dziennie spędzasz korzystając z Internetu? Pewnie pomyślisz: Niedużo, przecież korzystam po 15 minut maksymalnie. Ale ile jest tych "pietnastominutówek"? Internet to dobro, które ułatwia nam życie, ale tez i pożeracz czasu. Zauważą to szczególnie osoby, które nie miały go od zawsze. Dawniej chcąc zrobić zadanie trzeba było iść do biblioteki i tam szukać potrzebnych informacji. Teraz wpisujemy coś w Google i mamy tysiące witryn z szukanym hasłem. Wskazuje to że powinniśmy mieć więcej czasu, bo nie wychodzimy już z domu do biblioteki, nie szukamy potrzebnej książki, a w niej konkretnych treści. Dlaczego się tak dzieje? Szukając konkretnych treści sprawdzamy PRZY OKAZJI wszystkie portale społecznościowe, bo przecież zaoszczędziliśmy czas i zamknie nam to tylko chwilę. Jednak niewiele z nas spędza tam tylko kilka minut. I tak właśnie uciekają nam kolejne godziny. Może wydaje się to okrutne, by pisać z koleżanką tylko 30 minut, a nie trzy godziny, ale może warto zrobić to inaczej. Koniec lania wody i przechodzimy do moich sposobów na walkę z tym.




Nastaw budzik na REALNĄ godzinę do wstania
Jeśli wiesz, że nie wstaniesz o 5 to nie nastawiaj budzika na tą godzinę. Oczywiście mamy tu na myśli dzień wolny od pracy. Dzwoniący budzik tak wcześnie dla Ciebie sprawi, że będziesz rozdrażniony i pójdziesz spać dalej. Jak wstaniesz kilka godzin później to będziesz pluć sobie w brodę, że kolejny raz sobie to robisz i nie wstajesz tak jak zaplanowałeś. 
Jeśli chcesz wstać o konkretnej godzinie to łatwiej będzie jeśli położysz się wcześniej spać, bo spanie po trzy godziny sprawi, że odbije się to na naszym zdrowiu. Starajmy się spać między 7.5 godziny, a 9h. Żeby łatwiej nam było wstać warto napisać na karteczce cel, który chcemy zrealizować. Najlepiej taki główny, na którego realizacji najbardziej nam zależy. Karteczkę kładziemy obok budzika, czy to zwykłego czy telefonu. Kiedy budzik zadzwoni to przeczytamy nasz cel na dany dzień i zmobilizuje to do wstania. 
Z doświadczenia wiem, że jeśli nie wstaję rano regularnie to jeśli nie muszę nie wstaję. By uniknąć wyrzutów sumienia kładę się spać później i wstaję o 9. To jest taka moja alternatywa.



Zaplanuj wcześniej swój kolejny dzień 
Nie chodzi tutaj o planowanie kolejnego dnia co do minuty. Osobiście robię to wieczorem i spisuję w kalendarzu czynności, które muszę wykonać. Przy każdej warto dodać literę: A, B lub C. A oznacza czynności, które muszę wykonać, takie must have. B- czynności mniej ważne, które mogę wykonać, ale niekoniecznie. C- najmniej ważne, do realizacji gdy pozostanie chwila wolnego. Oczywiście nie może to być tak, że mamy same A. "A" powinno stanowić około 20% wszystkich celów na dany dzień. Dzięki temu, kolejnego dnia wiem co muszę wykonać i nie zapominam o niczym. Ale np. jeśli jesteś obok drogerii i masz do kupienia jedną rzecz, której dałeś C to warto wstąpić niż iść tam za kilka dni specjalnie po jedna rzecz. 




Określaj ile czasu możesz poświecić
Przed przystąpieniem do działania lub już na etapie planowania warto określić ile czasu zajmie nam dana czynność. Przy rozpoczynaniu czynności ustawmy minutnik na określony czas. Sprawi to, ze będziemy rywalizować z samym sobą, by jak najszybciej wykonać zadanie i cieszyć się szybciej czasem wolnym. Jeśli jest to robienie jakiegoś projektu, zadania czy nauka to warto też odłożyć telefon i wyciszyć go. Z własnego doświadczenia widzę, ze gdy telefon leży metr dalej na łóżku niż obok mojej ręki nie sprawdzam co chwilę social media.



Połóż się wcześniej spać 
Często chcemy to zrobić, ale męczymy się i obracamy przez godzinę z boku na bok leżąc już w kompletnych ciemnościach na łóżku. Żeby sobie z tym poradzić warto wykorzystać sposób Marty z bloga martapisze. Jeśli go nie znacie to już Wam wyjaśniam. Nadstawiacie budzik na dwie godzinki przed spaniem i porzucajcie już wtedy Internet. Bierzecie się za jakieś inne czynności jak na przykład czytanie książki, przygotowanie posiłków na kolejny dzień. Kolejny budzik nadstawiacie na godzinę przed snem, a ostatni na 30 minut. Takie postępowanie ułatwi Wam codzienne problemy z pójściem spać. Teraz gdy przestałam stosować tą metodę wiem już czemu wróciły problemy z zasypianiem.


Przygotuj wcześniej strój na kolejny dzień
Wieczorne przygotowanie ubrań pozwoli rano zaoszczędzić nam sporo czasu. Samo prasowanie zajmuje kilka minut, a gdzie czas na znalezienie i wybranie tego co będziemy prasować. W tym czasie można zrobić sobie i zjeść śniadanie.



Planuj wcześniej posiłki
Zamiast codziennie gotować i spędzać kilka godzin w kuchni rób obiady na dwa dni. Jeśli nie chcesz/ nie lubisz takiej monotonii to stwórz bazę, na której będzie opierało się danie, np. penne. W jeden dzień może być z kurczakiem i sosem pieczarkowym, a w drugi z tuńczykiem i brokułem.
Drugie śniadanie do szkoły czy pracy warto zrobić wieczorem i schować do lodówki. Ułatwia to poranny maraton, szczególnie gdy nasze łóżko ma nieziemską siłę przyciągania i do autobusu pozostaje 20 minut. W takiej sytuacji wyjmujemy przygotowane wcześniej jedzonko i zabieramy z sobą.



Wykorzystaj czas jadąc w komunikacji miejskiej

Zamiast jechać i nudzić się w czasie jazdy autobusem, tramwajem czy pociągiem warto porobić to co lubimy i możemy w takich warunkach. Jest to dobry czas np. na nadrobienie ulubionej lektury czy przeglądanie blogów. Może wydawać się, że na 10 minut to nie opłaca się wyciągać książki i zaczynać czytać. Faktycznie nikt nam za to nie zapłaci, ale robimy to dla siebie. Przecież w swoim, teoretycznie, wolnym czasie nie czytamy/ nie robimy tego co ktoś nam karze.

Mam nadzieję, że chociaż jedna z tych rad pomoże Ci w codziennym życiu.
Jeśli też masz swoje sposoby na oszczędzanie czasu to napisz. Chętnie wypróbuję czegoś nowego.


Miłego dnia!
Trzymajcie się, M.

14 komentarzy:

  1. Mi jako mamie wydaje się, że każdy dzień ma zdecydowanie o te kilka godzin za mało :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka z tych zasad stosuję, ale i tak nie każdego dnia wszystko ogarnę. Może problem tkwi w zbyt przeładowanym kalendarzu. Patent z porzucaniem internetu wieczorem muszę koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam problem z przeładowaniem, dlatego staram się to ograniczać, bo nie jestem robotem.

      Usuń
  3. Bardzo fajne patenty. Nie ukrywam, że jestem zwolenniczką planowania co się da i lubię sobie możliwie dużo rzeczy naszykować dzień wcześniej. Prawda jest jednak taka, że od kiedy jestem mamą doba zrobiła się zdecydowanie za krótka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla osób, które mają coś do zrobienia doba zawsze jest za krótka :)

      Usuń
  4. Bardzo fajny wpis. Ja mam ogromny problem z marnowanie czasu. Kupiłam jakiś czas temu kalendarz wszystko notuje, jednak dalej przeciągam rzeczy, które mam zaplanowane. Kiedy mam wolny dzień zupełnie nie mogę zebrać się z łózka wcześnie. Przyciąga mnie jak magnes ;d Pozdrawiam
    Martyna z www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że z czasem uda Ci się coraz mniej marnować czas. Sama nie jestem ideałem i też mi się to zdarza. :(

      Usuń
  5. Bardzo dobre sposoby na oszczędność czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niektóre rady bardzo przydatne :)

    OdpowiedzUsuń