Przejdź do głównej zawartości

Jak dbam o swoją cerę?

Chcemy, by nasza skóra była w jak najlepszej kondycji. Kupujemy coraz to nowe kosmetyki do pielęgnacji, ponieważ nie widzimy efektów. Nie raz słyszeliśmy i przekonaliśmy się, że drogie nie oznacza najlepsze. Warto kupować tańsze, polecane kosmetyki z danej marki. Często dają one lepsze efekty. Czego w takim wypadku warto używać i co kupować?

Nie będę ukrywać, że sama miałam taki problem. Można powiedzieć, że mam go nadal, gdyż mam skórę wrażliwą. Przy stosowaniu nowych kosmetyków nie mam nigdy pewności czy mnie nie uczuli sam czy też po wejściu w reakcję z innym produktem. Spowodowało to, że kupiłam całą serię z jednej firmy: Ziaji- liście manuka. Jest to moja ulubiona marka i w dodatku Polska. Tą serię stosuję już od ponad pół roku i jestem bardzo zadowolona. Jak na razie żaden z produktów mnie nie uczulił. Widzę też poprawę kondycji mojej skóry. Cała seria nadaje się do każdego rodzaju skóry ze wskazaniem na cerę mieszaną.

Codzienną pielęgnację rozpoczynam od umycia całej twarzy żelem, by oczyścić ją i ewentualnie przygotować pod makijaż. Jak przekonuje producent: łagodzi podrażnienia, nawilża oraz przygotowuje skórę do dalszych zabiegów.

Następnie używam toniku by nadać cerze lekkość.

Na tak oczyszczoną cerę nakładam krem na dzień i tym zakańczam poranną pielęgnację twarzy. Uwielbiam go używać ze względu na jego lekkość, fakt że jest on nietłusty oraz szybko się wchłania.


Jeśli w dany dzień mam na sobie makijaż to pierwszym krokiem wieczornej rutyny jest zmycie go płynem micelarnym, a następnie zmycie ewentualnych pozostałości tonikiem.

Kolejnym krokiem jest umycie twarzy żelem i później robię peeling, by złuszczyć naskórek. Jednak gdy zobaczyłam w drogerii produkt, który łączy te dwa wyżej wymienione to używam głównie jego. Skutecznie usuwa nadmiar sebum oraz złuszcza naskórek.
Moją pielęgnacje twarzy zakańczam na nałożeniu kremu na noc. Czasami zamiast kremu nakłam reduktor zmian potrądzikowych. Ma on na celu łagodzenie zmian, zapobieganie ich powtórnemu powstawaniu, eliminacje zaczerwień czy podrażnień. Nie stosuję go często, wiec jak na razie nie mogę napisać czy widzę znacząca poprawę.

Jeśli mam więcej czasu w danym dniu to po zrobieniu peelingu nakładam na twarz maseczkę.

Napiszcie mi jakich produktów do codziennej pielęgnacji twarzy używacie. Chętnie poczytam Wasze opinie na temat innych produktów, a także serii która opisałam.*



Miłego dnia!
Trzymajcie się, M.


*Wpis nie jest sponsorowany.

Komentarze

  1. uwielbiam tą serię <3 obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. od dłuższego czasu kusi mnie ta seria, chyba w końcu wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tą serię. Jest świetna. Najbardziej lubię peeling z pompką. Rewelka również do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym tej całej serii nie polecała skórze suchej, przesuszonej. Tonik nie łagodził u mnie podrażnień, a to częsty problem tego właśnie typu skóry. W tej roli wolę z Ziaja tonik Phytoactiv lub płatki róży, nawet nagietkowy. Ten raczej matuje, odświeża, zapobiega wypryskom - więc myślę, że bliżej mu do cery tłustej. Pastę/peeling z tej serii uwielbiam i tutaj ze względu na działanie myślę, że dla każdego. Od czasu do czasu nawet i dla suchej, bo sam produkt stosowany z umiarem nie narobi jej szkód, a świetnie złuszczy martwy naskórek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć. Ja mam cerę mieszaną, więc u mnie spisuje się bardzo dobrze.

      Usuń
  5. Nie miałam żadnego kosmetyku z tej serii, głównie dlatego, że mam skórę suchą i lubi inną pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię tę serię kosmetyków od Ziaji. Po pierwsze - jest delikatna. Po drugie - pięknie pachnie. Po trzecie - przynosi rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę serię! Jeżeli chodzi o pielęgnację mojej cery, to Ziaja zdecydowanie najlepsza! Obecnie korzystam z pasty peelingującej o której piszesz, a po peelingu kremuję twarz naturalnym kremem oliwkowym również z Ziai ;) Miałam kremy z serii liści manuka i bardzo sobie je chwalę - ogólnie moja cera odżywia się niemal od razu po produktach z Ziaii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja jak na razie na podium u mnie :)

      Usuń
  8. Miałam żel i pastę z tej serii i przyznaję są to dobre produkty :) Aktualnie używam toniku z Rival de loop, płynu micelarnego z Evree, peelingu enzymatycznego z Nacomi i kremów do twarzy z Beauty oil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować kosmetyków, które wymieniłaś. Zmiany się przydadzą u mnie.

      Usuń
  9. Świetny artykuł . Właśnie planuje zakupić te produkty ponieważ słyszałam wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaskoczył mnie dopisek, że wpis nie jest sponsorowany - zachęciłaś mnie do wypróbowania tej serii :) Ziaję bardzo lubię, więc mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze piszę i mówię to co myślę na dany temat. Uważam, że nie miałoby sensu wychwalanie czegoś jeśli na to nie zasługuje.

      Usuń
  11. Mam tonik i miałam żel... Obydwa produkty polecam :) Seria jest ukierunkowana głównie na cerę mieszaną i tłustą dlatego osoby z przesuszającą się skórą raczej nie powinny jej używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja od długiego czasu używam po umyciu twarzy jedynie serum z wit. C i jestem bardzo zadowolona, a miałam naprawdę duże problemy z cerą :) teraz jest bardzo ostrożna przy wyborze nowych produktów! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Ziaja jest idealna, bo nie uczula, a to jak dla mnie bardzo dużo.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Czy to już pracoholizm?- moja historia

Kolejny dzień wygląda tak samo, poświęcony tylko pracy, bo przecież nie ma nic poza nią. Każda wolna chwila poświęcona na pracę, niby pod pretekstem bycia na bieżąco ze wszystkim, bycia jak najlepszą.

A może czekoladę?

Czekoladę mogę jeść całymi dniami, o każdej porze dnia i nocy. Im  większa tabliczka tym lepiej :) Jednak ta czekolada nie należy do jadalnych- przynajmniej ja nie próbowałam. Pomimo tego i tak zaliczam ją do kategorii, którą uwielbiam- PALETY CIENI <3

Mam dwadzieścia jeden lat i kocham swoje życie

Tak, to właśnie dzisiaj, dwadzieścia jeden lat temu przyszłam na świat. Tamten czas pamiętam tylko ze wspomnień rodziców, którzy zawsze mówią o powodzi i problemach z dojazdem. To właśnie w ten dzień lubię oglądać zdjęcia z czasu gdy byłam młodsza. Cieszę się, że wtedy wywoływało się cały film i zdjęcia są na papierze, bo ma to swój urok.  * Nie wiem czy też tak macie, ale ja wolę zapisywać swój wiek słownie, bo nie odczuwam tego, ile lat już mam. Dwadzieścia jeden to nie jest jeszcze starość, ale gdy zdam sobie sprawę jak ten czas szybko mija, to nim się obejrzę, to czterdziestka na karku jak nic. * Dla mnie 5 lipca to normalny dzień tygodnia, dzień jak każdy inny. Dlatego od kiedy pracuję to nie biorę wolnego. Zachowuję się jak gdyby nigdy nic i cieszę się z faktu, że o moich urodzinach wie zaledwie kilka osób. Nie wiem jak Wy ale ja wolę kilka szczerych życzeń niż składanych na siłę, bo przecież tak wypada. Gdyby ktoś, kilka tygodni temu, zadał mi pytanie czy jestem zadowolona ze s…