czwartek, 23 lutego 2017

Poznaj mnie, czyli o moim nietypowym hobby


Na pewno znasz osoby, które w swoim wolnym czasie lubią: malować, rysować, tańczyć, śpiewać, robić zdjęcia, ćwiczyć czy czytać książki. Znasz pewnie też ludzi, których hobby Cię zadziwia lub nawet przeraża. I niech Cię tu nie zmyli zdjęcie powyżej, bo nie o tym będzie mowa.
Przygoda z moim hobby rozpoczęła się już w gimnazjum. Można powiedzieć, że zaczęło się nawet wcześniej, bo od dziecka uwielbiam wszelkie przejawy robótek ręcznych. W podstawówce miałam czas kiedy uwielbiałam robić na drutach. W trzeciej klasie powstał mój pierwszy szalik. Minęło od tego czasu kilka lat, kiedy to ujrzałam w pasmanterii płótno, które mnie urzekło. Chciałam dowiedzieć się do czego ono służy i jaki sens ma nadruk na nim. Wtedy właśnie kupiłam swoją pierwszą kanwę, muliny i rozpoczęłam swoją przygodę z.... HAFTEM. Zaczęłam od małych obrazków, a potem przeniosłam się na większe formaty. Nie są to oczywiście największe możliwe, ale i takie mam zamiar kiedyś wyszyć. Czasami wolałam kupić mniejszą kanwę i szybciej widzieć efekt końcowy. Innym razem natomiast radość sprawiał każdy haftowany krzyżyk. Zawsze korzystałam z gotowych druków, jednak kiedy nie miałam pomysłu na prezent dla koleżanki z klasy, a wiedziałam co lubi, postanowiłam postawić na oryginalność i tak oto powstał:
Pamiętam że spędziłam nad nim dużo czasu, bo projekt robiłam po raz pierwszy od podstaw, a także korzystałam z innej kanwy (drobniejsza i bardziej miękka). Jednak radość połączona ze zdziwieniem i zaskoczeniem na twarzy koleżanki była bezcenna. Dla tego momentu warto było robić każdy krzyżyk.
Jest to jednak hobby, któremu poświęcam się głównie w okresie zimowym, ponieważ to wtedy spędzam więcej czasu w domu. Lubię wtedy włączyć jakiś film czy obejrzeć serial, a w dłoniach trzymać kanwę i igłę. To doskonałe zajęcie dla tych, którzy są cierpliwi (co nie zawsze po mnie widać), ale też dla tych, którzy chcą ją wyćwiczyć.
Poniżej możecie zobaczyć moje prace. To tylko kilka z nich, bo resztę wydałam. Będziecie mogli zauważyć, że dwa z nich są zaczęte a w nich powbijane igły. Zawsze je tak zostawiam, bo to najłatwiejszy sposób, żeby ich nie zgubić.
Pamiętajcie!

Pasja, pasja, trzeba mieć pasję! … przetrwa ten, kto stworzył swój świat.
Artur Domosławski – Kapuściński non-fiction 
A czy Ty masz pasje? Czy znasz/znałeś osoby, które tak jak ja, lubią podziergać? A może spodziewałeś się tego co napiszę? Pisz śmiało, bo jestem ciekawa, a domyślam się że nawet moi znajomi nie wiedzieli w pierwszej chwili o czym mowa.


Miłego dnia!
Trzymajcie się, M.

55 komentarzy:

  1. Ja wiedziałam! <3
    Mega się cieszę, że wróciłaś, powodzenia w dalszym blogowaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak. Zaliczasz się do tej elity <3
      Dziękuję bardzo :*
      Czekam na Twoje posty z niecierpliwością :)

      Usuń
  2. Tak, mam pasję. Jest nią słowo pisane, czytane i rozwój. kiedyś też robiłam takie obrazki, ale nie wychodziły mi tak ładnie, jak Tobie. no i chyba wtedy odkryłam, że nie mam cierpliwości;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym komuś ze znajomych pokazała te prace to raczej by nie uwierzyli widząc jaka jestem niecierpliwa czasami. :D
      Mam nadzieję, że uda Ci się powrócić czasem do tego, a jak nie to kontynuuj to co sprawia Ci radość :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Niezmiennie jestem pod wrażeniem osób i prac, które wymagają wielogodzinnego dłubania ręcznego: haftowania, szydełkowania, robienia na drutach. Podziwiam, bo ja mam w sobie taką wytrwałość właściwie tylko przy pisaniu i może przy capoeira :) Ale... to chyba definicja pasji-że nam się chce jak nic innego robić tę jedną rzecz. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz też masz tą wytrwałość. Każdy z nas jest inny i to jest piękne.

      Usuń
  4. Kurcze, tez kiedys haftowalam jako dziecko i chyba tez mniej wiecej do wieku gimnazjalnego. Czesto z babcia...potem to jakos zniknelo, ale teraz jak patrze na Twoje prace to naszla mnie nostalgia, ze szkoda. Moze warto byloby do tego wrocic, na pewno jest to zajecie odstresowujace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróć, bo na prawdę warto, tym bardziej jeśli kiedyś sprawiało Ci to radość. Teraz także mam przerwę od haftowania, ale zamierzam jak najszybciej do tego powrócić.

      Usuń
  5. Twoje hafty są przepiękne!!! Ja w wolnych chwilach lubię szydełkować, dziergać i szyć :)
    http://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Robisz piękne rzeczy! Fajnie, że znalazłaś to coś w życiu co Ci dodaje energii i popycha do działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) To jedna z takich rzeczy i każdemu życzę by znalazł coś, co sprawi mu radość.

      Usuń
  7. Powodzenia! Bądź coraz lepsza w tym co robisz...każdego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam Twoją cierpliwość�� Moją pasją są książki i rozwój osobisty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czasami to różnie jest z tą cierpliwością, szczególnie gdy robią się supełki.

      Usuń
  9. Nigdy nie byłam dobra w tworzeniu takich rzeczy i zawsze podziwiałam tych, którzy potrafili. Moja babcia pięknie haftowała, a był to haft richelieu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten haft jest bardzo efektowny jednak to nie dla mnie. Wyobrażam sobie jakie cuda robiła Twoja babcia.

      Usuń
  10. Bo pasje są po to, by je realizować😊 Pięknie Ci to wychodzi🙂 Takie haftowane obrazy potrafią być naprawdę efektowne i zdobić ścianę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Flutttershy ♥ Podziwiam, ja do takiej dłubaniny kompletnie nie mam talentu... A teraz haftowane ciuchy takie modne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę podziwiam. Ja jestem totalnym antytalenciem jeśli chodzi o takie robótki 😂 Ale moja młodsza siostra bardzo to lubiła

    OdpowiedzUsuń
  13. Haftowanie to rzadko spotykana pasja, zwłaszcza wśród osób młodych. Cudownie Ci to wychodzi. Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo! Ja zawsze jestem pełna podziwu dla tych którzy mają zdolności manualne i potrafią szyć, robić na drutach, haftować.... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oo, też za dzieciaka się w to bawiłam ;) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne są twoje prace!
    karicja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne hobby a radość kiedy widzisz efekty własnej pracy są najlepsze.
    Sama ostatnio wróciłam po prawie 10 latach do mojego dawnego hobby - tworzenia biżuterii. Odkąd pamietam zawsze mnie interesowały rzeczy kreatywne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje 😊
      Super! Ta radość, gdy wracasz po dłuższej przerwie do tego co lubisz robić jest bezcenna.

      Usuń
  18. O kurczę! Zawsze zastanawiałam się, jak to jest zrobione. Sama by chyba się nie połapała co i jak .. :)

    Pozdrawiam ;)
    Tak Po Prostu BLOG [klik]
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wcale nie jest takie trudne na jakie wygląda. Raczej jest to czasochłonne.

      Usuń
  19. No i mega! Ijaka niszowa pasja :D
    Ja za to: jazda na rowerze, kawa, sport :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Magdo, Twoje prace są przepiękne, ale latarnia po prostu skradła moje serce <3 Aż trudno sobie wyobrazić, że to taka młodziutka osoba je tworzy. Ty chyba urodziłaś się z igłą w dłoni:) Moja pasja przyszła do mnie znacznie później. W zasadzie chyba z potrzeby zaczęłam coś tworzyć - zaczęłam od małych rzeczy, później zrobiłam łóżko dla córki i szafę na wymiar:) I tak jakoś to wszystko mnie wciągnęło, że zostało moją pasją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje 😊
      Super, że też masz swoją wyjątkową pasję!

      Usuń
  21. Łomatko, ja bym chyba nie miał cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja córeczka jest zachwycona tą Flttershy, zresztą ja też! Pieknie haftujesz. Moja prababcia dużo haftowała, mamy oprawione w ramki jej prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje 😊
      Sama muszę zacząć je oprawiać w ramki, bo jak na razie tylko leżą na półce.

      Usuń
  23. Ja haftowałam w podstawówce i gimnazjum, teraz mnie to nudzi :) Ale w życiu haftowałam, zbierałam karty telefoniczne, potem moją pasją było żonglowanie, następnie układanie kostki Rubika na czas, boję się pomyśleć, co może być następne :D
    Swoją drogą nigdy nie wyhaftowałam niczego swojego - gratuluję odwagi i realizacji własnego projektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje 😊
      Oj, moje układanie kostki kończyło się rezygnacją po kilku minutach.

      Usuń
  24. Przepiękne rzeczy tworzysz. Ja nie mam cierpliwości do tego... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo piękne prace, jestem pod wrażeniem! Ja kiedyś haftowałam wraz z mamą, ale szybko to rzuciłam, bo niestety nie mam do tego cierpliwości. Tym bardziej podziwiam talent innych :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń