Przejdź do głównej zawartości

Posty

BLOGMAS #1: Pierwsze takie mikołajki

Minęło kilka miesięcy odkąd opublikowałam ostatni wpis. Przez ten czas wielokrotnie próbowałam coś napisać. Jednak za każdym razem kończyło się na napisaniu kilku linijek nowego wpisu i pozostawieniu go. Później mijał już czas jego przydatności, znaczy publikacji. Możecie mi wierzyć, albo też i nie, ale uzbierało się kilka takich wpisów, które nie ujrzały światła dziennego. Przez ten czas, gdy zbierałam się by napisać coś sensownego i opublikować, dochodziły do mnie różne głosy. Część z nich mówiła, żebym porzuciła pisanie i dała sobie z tym spokój, część wręcz przeciwnie.
W tym momencie, chciałabym bardzo podziękować wszystkim, którzy we mnie wierzyli. DZIĘKUJĘ WAM, bo bez Was nie byłoby tego wpisu. Wierzyliście we mnie cały czas, kiedy inni już dawno we mnie zwątpili, kiedy ja sama zwątpiłam w to, że będę w stanie napisać ten tekst. Nie spodziewałam się nigdy takiego wsparcia, dlatego ten wpis jest szczególnie dla WAS. Nie zdajecie sobie sprawy ile radości sprawia mi każde napisane…
Najnowsze posty

Nawet pracoholicy potrzebują odpoczynku

Jak wiecie jestem pracoholikiem i tego nie ukrywam. Od roku nic się w tej kwestii nie zmieniło, ale gdy ostatnio nadarzyły się dwa dni wolnego stwierdziłam, że to idealna okazja by odpocząć i gdzieś pojechać. Uprzedziłam wcześniej moją przyjaciółkę, że mam wolne i pojechałam do niej na ten czas. Fakt, że zostawiłam wszystko i pojechałam przed siebie sprawił, że odpoczęłam, nie myślałam o pracy, o wszystkim co mnie ostatnio przytłaczało.
Spędziłam go z Paulą, głównie na babskich pogaduchach. Jeśli kiedyś będziecie w Nowym Targu to serdecznie wam polecam Kawiarnię Deja Vue. Zjadłam tam przepyszne naleśniki z serem, oblane karmelem i posypane orzechami. Były one bardzo słodkie, przynajmniej dla mnie, bo na co dzień nie używam cukru, i miałam problem z ich zjedzeniem, ale dałam radę :). Kolejnym obowiązkowym punktem, gdzie musicie wstąpić, jest Lodziarnia Żarneccy, miejsce znane na całą Polskę. W naszym przypadku zamówiłyśmy najmniejszą porcję, gdyż więcej nie byłyśmy w stanie zmieścić po…

Historia nie definiuje człowieka

Dzwoni budzik, otwieramy oczy i rozpoczynamy kolejny dzień. Jeszcze zaspani przemierzamy kolejne pomieszczenia i wykonujemy poranny rytuał czynności. Nawet jeśli mamy jakieś plany, to nie zastanawiamy się nad tym co przyniesie ten dzień. Z pozoru może wydawać się, że będzie to kolejny mugolski dzień, bez fanfar i listu z Hogwartu. Jednak sami mamy świadomość, że nie możemy być pewni co się wydarzy. Pod koniec dnia cieszymy się, gdy wszystko poszło po naszej myśli. Co jakiś czas są dni, o których chcielibyśmy zapomnieć, a gdybyśmy mogli to cofnęlibyśmy czas. Wbrew pozorom, bardziej powinniśmy pamiętać te szczęśliwsze momenty naszego życia, niestety tak nie jest. Częściej w naszej pamięci zachowujemy wspomnienia, które wywołują u nas smutek, przygnębienie. Inaczej jest gdy wiemy o nich tylko my, a inaczej gdy o takiej historii wie więcej osób. Wtedy już coraz trudniej pozostawić to tylko dla siebie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że oni powiedzą o tym innym i będziemy oceniani przez pryzm…

Szampony naturalne- porównanie

Pewnie pomyślicie, że dbam tylko o włosy, ale to właśnie od ich pielęgnacji zaczęła się moja przygoda z kosmetykami naturalnymi. Wcześniej myślałam, że niewiele jest takich produktów na rynku i ich zakup stacjonarnie jest wręcz niemożliwy. Nic bardziej mylnego. Powstaje coraz więcej sklepów z produktami naturalnymi, bo stało się to po prostu modne.

Kiedy powstał wpis o szamponie z firmy Vianek, nie miałam pojęcia o innych, nie ukrywajmy, o wiele lepszych produktach. W czasie jego stosowania byłam wręcz w siódmym niebie, jednak po zakupie kolejnych szamponów nastąpiło zderzenie z rzeczywistością.
Wszystkie produkty, które zostały opisane poniżej zakupiłam stacjonarnie w sklepie zielarskim. Po Vianku, pierwszym szamponem jaki używałam był Baikal Herbals-szampon oczyszczający do włosów szybko przetłuszczających się. Jest on przeznaczony do włosów szybko przetłuszczających się i podatnych na szybkie zabrudzenie. Powstał na bazie ekstraktów roślinnych z okolic jeziora Bajkał specjalnie dla …

"Jak Ty znajdujesz na wszystko czas?"

Będąc kilka dni temu w pracy, znajoma powiedziała mi, że czytała mojego bloga. W trakcie naszej krótkiej rozmowy padło pytanie: "Jak Ty to robisz, że znajdujesz czas na pracę, bloga i studia?". Gdy powiedziała, że mnie podziwia przez to, poczułam się zmieszana. Nie uważam, żebym była wzorem do naśladowania jeśli chodzi o maksymalne wykorzystywanie doby. Jak sami mogliście zauważyć, nie zawsze udaje mi się to wszystko połączyć. Skutkuje to często brakiem wpisów, bo przez inne obowiązki odbija się to na blogu. Nie ukrywam, że jestem zła gdy zaniedbuję bloga i Was, ale nie chcę też pisać pod presją czasu i z obowiązku. Najbardziej lubicie czytać wpisy, które są w stu procentach dopracowane, z których i ja jestem bardzo zadowolona. Nie będę ukrywać, że powstanie takiego wpisu zajmuje mi kilka godzin. Dlatego gdy mogę dziennie przeznaczyć tylko godzinę czy dwie na pisanie to musi mi to wystarczyć i kończę wpis na drugi czy trzeci dzień. Nie odbierajcie tego jako narzekanie, bo ni…

Makijaż idealny nie tylko na wakacje

Bardzo dawno nie było tutaj wpisu z makijażem. Tym razem postanowiłam podkreślić oczy cieniami: Gold Digga oraz Side-chick z palety Rose Gold, której recenzję robiłam kilka miesięcy temu. Oprócz podkreślenia oczu możecie zauważyć mocny akcent rozświetlacza. Chyba Wam o tym nie pisałam, ale jest to mój ulubiony produkt z kolorówki. Wykonując ten makijaż miałam dylemat czy postawić na mocne, wyraziste usta czy pozostawić je naturalne tylko z użyciem balsamu. Oceńcie, która wersja podoba Wam się bardziej, bo ja przekonałam się do naturalnych.

Do makijażu użyłam: * Catrice liquid camouflage 010 porcellain * REVLON COLORSTAY 110 IVORY * LOREAL MILLION LASHES SO COUTURE * Rzęsy ARDELL 110 * Makeup Revolution London I Heart Makeup Goddess Of Love * W7 matowy puder brązujący HONOLULU * I Heart Makeup, Rose Gold Palette * Nivea Lip Butter Coconut
Mam nadzieję, że pędzel częściej zagości w mojej dłoni i każdy kolejny makijaż będzie lepszy od poprzedniego.
Miłego dnia, Trzymajcie się, M.


*Wpis…

Mam dwadzieścia jeden lat i kocham swoje życie

Tak, to właśnie dzisiaj, dwadzieścia jeden lat temu przyszłam na świat. Tamten czas pamiętam tylko ze wspomnień rodziców, którzy zawsze mówią o powodzi i problemach z dojazdem. To właśnie w ten dzień lubię oglądać zdjęcia z czasu gdy byłam młodsza. Cieszę się, że wtedy wywoływało się cały film i zdjęcia są na papierze, bo ma to swój urok.  * Nie wiem czy też tak macie, ale ja wolę zapisywać swój wiek słownie, bo nie odczuwam tego, ile lat już mam. Dwadzieścia jeden to nie jest jeszcze starość, ale gdy zdam sobie sprawę jak ten czas szybko mija, to nim się obejrzę, to czterdziestka na karku jak nic. * Dla mnie 5 lipca to normalny dzień tygodnia, dzień jak każdy inny. Dlatego od kiedy pracuję to nie biorę wolnego. Zachowuję się jak gdyby nigdy nic i cieszę się z faktu, że o moich urodzinach wie zaledwie kilka osób. Nie wiem jak Wy ale ja wolę kilka szczerych życzeń niż składanych na siłę, bo przecież tak wypada. Gdyby ktoś, kilka tygodni temu, zadał mi pytanie czy jestem zadowolona ze s…